Panika
Brak zasilania prądowego, ciemność, wielka niewiadoma, zaginione dzieci oraz świadomość, że być może wybuchła wojna światowa, zaczyna zbierać swoje żniwo w psychice społeczności Jericho. Zaczynają się kłótnie, sprzeczki o żywność i paliwo. Pierwsza poważna awantura wybucha na stacji paliw, gdzie kierowcy spierali się o paliwo. Burmistrz jedzie na miejsce uspokoić ludzi. W tym samym czasie do strażaków podchodzi trochę tajemniczy Hawkins, tajemniczy Afroamerykanin, twierdzący, że jest byłym policjantem w Saint Louis. Jest bardzo chętny do pomocy służbom porządkowym miasta i angażuje się w każde działanie. Początkowo strażacy i policjanci leceważą jego uwagi, ale okazuje się, że jego pomysły nie są wcale takie chybione i zaczynają częściej zwracać się do niego o pomoc lub uwagi. Awantura na ulicach ciągle rośnie, zaczynają się prawdziwe bójki, a z największego sklepu spożywczego w mieście, małego marketu, ludzie zaczynają wynosić żywność, czyli zwyczajnie okradać właścicielkę. W międzyczasie burmistrz uświadamia sobie z żoną, że ich syn, Jake, niedawno wyjechał z miasta i na pewno nie zdążył nigdzie zajechać, do żadnego sąsiedniego miasta. Tymczasem Jake budzi się z omdlenia w rozbitym samochodzie.